Apple pobiło kwartalne oczekiwania, ale słabsza od oczekiwanej prognoza i utrzymujące się niedobory chipów zaniepokoiły inwestorów.
Apple odnotowało kolejny mocny kwartał, napędzany dynamicznie rosnącą sprzedażą telefonów iPhone i komputerów Mac, ale inwestorzy skupili się na tym, co będzie dalej. Firma ostrzegła, że wąskie gardła w łańcuchu dostaw spowolnią wzrost przychodów w bieżącym kwartale, co przełożyło się na spadek cen jej akcji w handlu po godzinach.
KLUCZOWE SZCZEGÓŁY
Apple spodziewa się, że przychody w kwartale wrześniowym wzrosną o 9% do 11%, poniżej prognoz Wall Street wynoszących 12%. Dyrektor finansowy Kevan Parekh prognozuje również wzrost przychodów z iPhone'a na poziomie kilkunastu procent, co jest wynikiem niższym od szacunków analityków na poziomie 17,6%.
CEO Tim Cook powiedział, że największym wyzwaniem pozostaje brak zaawansowanych mocy produkcyjnych w zakresie chipów, co ogranicza zdolność Apple do zaspokojenia popytu. Powiedział, że firma bada alternatywnych dostawców chipów pamięci, starając się uporać z ograniczeniami podaży.
W trzecim kwartale roku obrotowego zakończonym 27 czerwca Apple odnotowało przychody w wysokości 109,42 miliarda dolarów, co oznacza wzrost o 16,4% w porównaniu z rokiem ubiegłym i wynik powyżej oczekiwań. Zysk osiągnął poziom 2,02 USD na akcję, w tym 11 centów ze zwrotu ceł w USA. Nawet bez tych zwrotów zysk przewyższył oczekiwania analityków na poziomie 1,89 USD.
Przychody z iPhone'ów wzrosły o 21,7% do 54,25 miliarda dolarów, pobijając szacunki na poziomie 53,86 miliarda dolarów i oznaczając rekordową sprzedaż iPhone'ów w trzecim kwartale w historii Apple. Przychody z komputerów Mac wzrosły o 28,7% do 10,35 miliarda dolarów, znacznie powyżej prognoz, podczas gdy sprzedaż iPadów spadła o 5,9% do 6,19 miliarda dolarów.
Przychody z usług wzrosły o 12,1% do 30,74 miliarda dolarów, nie osiągając szacowanych 31,22 miliarda dolarów, ponieważ przychody z gier w App Store znalazły się pod presją, a zmiany regulacyjne zaważyły na wzroście.
REAKCJA RYNKU
Akcje Apple spadły o 5,5% w handlu po godzinach, co było reakcją inwestorów na słabsze prognozy. Pojawiły się również obawy, że niedawny popyt mógł zostać napędzony przez klientów kupujących z wyprzedzeniem przed potencjalnymi przyszłymi podwyżkami cen.
DLACZEGO TO MA ZNACZENIE
Wyniki Apple pokazują, że popyt konsumencki pozostaje silny, ale ograniczenia podaży i spowalniający wzrost usług mogą wpłynąć na akcje w nadchodzących miesiącach. Inwestorzy będą również obserwować wszelkie zmiany cen iPhone'ów podczas wrześniowej premiery produktów Apple.
Kolejnym ważnym testem dla Apple będzie to, czy uda mu się złagodzić niedobory podaży przy jednoczesnym utrzymaniu silnego popytu na nadchodzącą linię iPhone'ów. Inwestorzy będą również uważnie przyglądać się wzrostowi usług i marżom, gdy firma wkracza w swój najgorętszy sezon produktowy.
Każdy nagłówek to okazja — nie przyglądaj się temu z boku. Handluj na żywo na TradeQuo.
Źródło: Reuters
Czas: 10:00 EEST





